Google Caffeine – już wkrótce rewolucja?
W ostatnim czasie Google wprowadziło sporo zmian w swojej wyszukiwarce, a już wkrótce nadejdzie kolejna zmiana – aktualny silnik wyszukiwarki zostanie zastąpiony nowym silnikiem Caffeine, który można było testować przez dość długo na stronie www2.sandbox.google.com .Wiele osób twierdzi, że wszystkie ostatnie zmiany to odpowiedź Google na Bing, w rzeczywistości jednak przynajmniej w Polsce Bing jest nadal wyszukiwarką raczej niszową i na pewno nie stanowi żadnego zagrożenia dla Google. Jak widać Google woli jednak dmuchać na zimne i wprowadzać nieustannie nowości w swojej wyszukiwarce tak, aby zachęcić użytkowników do pozostania z Google.
Czy nowy silnik Google to rewolucja? Moim skromnym zdaniem zdecydowanie nie – mimo że mówiło się, że nowy silnik ma być bardziej wyczulony na spam czy też w mniejszym stopniu brać pod uwagę linki przychodzące zwłaszcza z systemów wymiany linków z moich obserwacji wynika, że nowy silnik nie wnosi raczej dość istotnych zmian. Plusem akurat dla mnie jest to, że w zasadzie pozycje wszystkich stron, które pozycjonuję w nowym silniku będą wyżej niż w dotychczasowym silniku Google.
Matt Cutts jakiś czas temu zapowiedział już że początkowo nowy silnik będzie widać pod jednym DC, a szersze zmiany zostaną wprowadzone dopiero po świętach Bożego Narodzenia – głównie po to, żeby ludzie z branży seo czy właściciele stron mieli udane święta ;) i nie musieli się martwić np. spadkiem swojej strony o 20 pozycji. Już teraz silnik Caffeine jest dostępny pod jednym DataCenter – 209.85.225.103 także zainteresowani już mogą zobaczyć jak na dzień dzisiejszy wyglądała by pozycja ich strony – ale uwaga, nowe DataCenter tylko w 50% zwraca wyniki z silnika Caffeine – także żeby upewnić się jaka jest Twoja nowa pozycja odśwież co najmniej kilka razy wynik na danej podstronie aby upewnić się, czy to już pozycja ze starego silnika, czy już z nowego.
If you enjoyed this post, please consider to leave a comment or subscribe to the feed and get future articles delivered to your feed reader.

Comments
Nikt tego jeszcze nie skomentował.
Niestety, skomentowanie tego wpisu jest niemożliwe.