Comments Off

Google Chrome – Google PRZEGLĄDA użytkowników?

Google jest już monopolistą, przynajmniej w Polsce na rynku wyszukiwarek. Można rzecz, że w naszym kraju jest tylko i wyłącznie Google i nic więcej, mało kto korzysta z innych wyszukiwarek, przeciętny użytkownik nawet nie wie, że one istnieją.  Nie muszę wspominać że ta sytuacja, gdy firma jest monopolistą nie jest korzystna dla jej klientów, w tym przypadku internautów.

Ale jak widać Google idzie dalej. Po wielu pozornie niewinnych, mniej lub przydatnych gadżetach tym razem przyszedł czas na przeglądarkę – Google Chrome. Osoby korzystające z wyszukiwarki mogą oczywiście skusić się i zacząć korzystać z tego wynalazku, podejrzewam, że sama przeglądarka będzie coraz bardziej promowana. Jedni uważają, że przeglądarka ze stajni Google jest ciekawa i szybka, inni wręcz przeciwnie. Ja sam jej nie zainstalowałem i nie mam zamiaru przeglądać, o czym zatem tutaj piszę?

Otóż piszę o tym, jak bardzo Google zaczyna kontrolować wszystko co robimy na naszych komputerach. Oczywiście oficjalnie Google nie zbiera żadnych danych, ale czy oby na pewno? Czy my, zwykli użytkownicy mamy tak naprawdę możliwość sprawdzenia co Google robi z historią wyszukiwania, z danymi z Google Analytics i z danymi innych komputerowych gadżetów? Śmiem twierdzić, że nie – nie mamy możliwości sprawdzenia jak wygląda naprawdę sytuacja. Nawet jeśli Google jak na razie nie wykorzystuje danych, to kiedyś zacznie i gdy wszyscy będą już przyzwyczajeni do 10 wersji ich produktu, będą musieli zaakceptować taki mały punkt, w którym będzie pisało, że Google będzie mogło robić wszystko co zechce ze zgromadzonymi danymi.

Niebezpieczeństwo używania Google Chrome dla osób zajmujących się pozycjonowaniem jest jeszcze większe – Google będzie mogło jeszcze skuteczniej śledzić powiązania między stronami i wykorzystywać tę wiedzę … na pewno nie zgodnie z życzeniem pozycjonerów. Już od dawna, osoby bardziej świadome nie korzystają z tych wszystkich gadżetów Google, które mają pomóc w optymalizacji witryny bo niestety Google dane może wykorzystywać do swoich własnych celów

Reasumując, wyszukiwarka – tak, inne usługi – nie.  Mamy już w kraju kilku monopolistów i widać do czego to prowadzi, więc nie ma co monopolisty jeszcze bardziej wzmacniać…

Donosicielstwo nową metodą na osiągnięcie sukcesu w pozycjonowaniu?

Niestety nie zawsze dysponuję wolnym czasem, aby napisać o najświeższych wydarzeniach dotyczacych światka pozycjonowania. Warto jednak szczególną uwagę zwrócić na ostatnie wydarzenia jakie miały miejsce na forum PiO.

Otóż użytkownik szook wydał niejako walkę spamerom, ogłaszając wszem i wobec, że będzie wyszukiwał stron niezgodnych z wytycznymi Google i wysyłał je do GOOGLE spam-reportami.  Nastąpiło wielke oburzenie wśród branży SEO, bo nawet jeśli ktoś kiedyś użył spam reportu, na pewno nie chwali się tym publicznie i nie obiecuje wszystkim, że będzie wyszukiwał ich domen tworząc listę do czystki w GOOGLE. Po wielu postach, najpierw sprawa trochę przycichła, jednak potem ów osobnik po raz kolejny zaczął udzielać się w tych kwestiach na forum, otrzymując ostatecznie bana od administratorów, a także otrzymując już nieco wcześniej wykluczenie z grona organizatorów konkursu Mistrzostw w pozycjonowaniu stron 2008.

Jak można się domyśleć postępowanie ów osobnika nie zasługuje raczej na pochwałę, tym bardziej że sam jeszcze niedawno stawiał liczne spamy i chwalił się tym publicznie na forum. A nie ma co ukrywać – dla niektórych doniesienie na ich domeny, to kwestia być lub nie być – zainwestowane kilka tysięcy z nadzieją na zwrot w domeny i hosting, udział w SWLach i pozycjonowanie stron klientów – to wszystko może szybko przepaść otrzymująć taką miłą niespodziankę od kolegi z forum.

Jednak jakiś czas po feralnym zdarzeniu, inny – zupełnie nowy użytkownik opublikował listę 5000 podejrzanych o spam domen, chwaląc się tym po raz kolejny na forum PiO. W dyskusji szybko pojawił się znany wszytkim szook już pod nowym nickiem – niestety nie każdy rozumie, że ban na forum oznacza, że jest się na nim nieproszonym gościem. Po raz kolejny wielka afera – na liście domen znalazły się bowiem nie tylko typowe śmietniki, ale również strony wartościowe, a także wiele stron dyskusyjnych – niestety lista została wysłana do GOOGLE i co GOOGLE z nią zrobi, tak naprawdę nikt tego nie wie. Oczywiście pracownicy google naprawdę bez problemu mogliby sobie sami taką listę stworzyć, ale skoro dostali już gotową na tacy … mogą jej użyć aby dać innym nauczkę na przyszłość.

Jak widać, tacy ludzie niestety potrafią niektórym mocno popsuć szyki – co innego walczyć czysto w GOOGLE między sobą o najwyższe pozycje, a co innego wysyłać listy domen konkurentów do GOOGLE być może posiadając samemu niezbyt czyste strony – ale zawsze można liczyć, że tych stron nikt nie odkryje.

Smutne jest to, że zawsze znajdą się tacy ludzie, dlatego też pozycjonowanie jest mimo wszystko ryzykowanym źródłem zarobkowania. Dzisiaj możesz być na szczycie, posiadając mocne zaplecze, a już jutro konkurencja może Ci podciąć skrzydła przy udziale GOOGLE – pytanie tylko, czy tak chcemy pozycjonować strony – kosić konkurencję licząc że samemu się nie zostanie skoszonym? Ja na pewno tak bawić się nie chcę tym bardziej, że na całej takiej walce mogą zyskać osoby, które pozycjonowaniem dopiero się zainteresują…

Comments Off

Pagerank update lipiec 2008 stał się faktem

W dniu dzisiejszym update pageranku stał się faktem. Znowu zaskoczenie stosunkowo szybkim updatem i pewnie znowu nie każdy zdążył się przygotować. Faktem jest, że po raz kolejny Google nagrodziło storny mało wartościowe, ale generalnie ogólnie ten update można znowu uznać za pozytywny.

Po raz kolejny update udowodnił, że otrzymanie pagerank 4 jest stosunkowo łatwe, trudniej z jego utrzymaniem w kolejnym rozdaniu. Moja strona konkursowa właśnie w konkursie ręcePrecz odTybetu uzyskała właśnie pagerank 4, a została zarejestrowana po rozpoczęciu konkursu, więc 1,5 miesiąca pracy i niespodziewany pagerank 4 stał się faktem. Za to strona, która poprzednio otrzymała pagerank 4 i była nadal stosunkowo mocno linkowana, odnotowała spadek o 1 oczko.

Ale genearlnie plusy, pozostaje szukować artylerię na kolejną aktualizację pageranku, tym razem trochę większą ;)

Comments Off

Google Pagerank Update – lipiec 2008 – czy to już?

Jak podał Matt Cuts na swoim blogu w ciągu najbliższych dni można spodziewać się update’u Pagerank. Podobne dyskusje rozpoczęły się już na forach, zarówno polskich, jak i zagranicznych, powstały nawet narzędzia do sprawdzania rzekomego nowego pageranku.

Skorzystałem z tych narzędzi i po raz kolejny jeśli wskazują one rzeczywiście nowy Pagerank, oznacza to, że strony wartościowe są niestety traktowane nierówno w stosunku do stron mniej wartościowych, a nawet spamów.

Już wkrótce okaże się, czy dostępne już narzędzia mówiły prawdę. Oczywiście każdy twierdzi, że Pagerank nie jest ważny, ale każdemu zależy na jak największych wartościach. Dlaczego? W świecie systemów wymiany linków, z których wiele nagradza za wyższy pagerank, jest to chyba dość oczywiste…

Comments Off

SeoDopalacz Jeża – rewolucja w pozycjonowaniu?

W dniu wczorajszym miała miejsce premiera seodopalacza - nowego narzędzia dla pozycjonerów, którego autorem jest słynny Jeż z forum PiO, Michał Łenczyński. Jak zapowiada autor w swoim blogu i poście dotyczącym seodopalacza, seodopalacz nie tylko jest rewolucją w pozycjonowaniu i świecie pozycjonerów, ale również jego moc już po kilku miesiącach działalności przekroczy najprawdopodobniej moc wszystkich pozostałych systemów wymiany linków. Obrazowo przedstawia to wykres pobrany ze strony Jeża:

źródła linków a seodopalacz

Czy system rzeczywiście będzie tak silny jak zapowiada Jeż? Odpowiedź na to pytanie znają zapewne pozycjonerzy, którzy mieli okazję od dłuższego czasu testować system i poznali już zapewne jego siłę.

Faktem jest, że koncepcja seodopalacza nie jest taka prosta jak pozostałych systemów linków i na razie będą pojawiać się liczne pytania odnośnie jego działania i skuteczności. Pozostaje wierzyć, że system rzeczywiście będzie na tyle rewolucyjny,  że utrzyma się naprawdę długo co najmniej na polskim rynku.

Osobiście wczoraj zarejestrowałem się w seodopalaczu i już rozważam dalsze działania z nim związane, aby zyskać jak największą cześć tortu. Ale o tym już następnym razem…

Comments Off

Google zbanowało sklepy nexto.pl

Tak się składa, że posiadam sklep partnerski w serwisie nextranet.pl – dzięku udziałowi w tym serwisie można otworzyć swój sklep partnerski zawierający ofertę ebooków i eczasopism. Sklepy można było i nadal można otwierać zarówno we własnej domenie jak i w domenie nexto.pl – to tak celem przedstawienia sytuacji.

Jak ostatnio można było przeczytać na forum, Google masowo zbanowało większość sklepów partnerskich założony w domenie nexto.pl mimo że niektóre z nich na bana nie zasłużyły. Dlaczego? Otóż niektóre z nich zawierały w kodzie strony ukryte linki czy ukryte teksty. Pracownicy Google postanowili zatem ułatwić sobie sprawę i masowo zbanować większość / wszystkie sklepy partnerskie niż ręcznie sprawdzać, która subdomena łamie wytyczne dla webmasterów Google.

Wniosek? Jeśli na jednej subdomenie masz coś, co się Google nie spodoba, musisz mieć swiadomość, że możesz dostać bana na inne subdomeny, chociażby były piękne i zadbane, a kto wie – może nawet na stronę główną. Zatem dla śmieciówek warto kupować tanie domeny i tam po prostu bawić się w tego typu rzeczy, bo inaczej sprawa może skończyć się różnie.

Co jednak zaskakujące, jak można było poczytać, pracownicy nexto.pl skontaktowali się z Google i zapewnili swoich partnerów, że sytuacja jest tymczasowa i za jakiś czas bany będą zdjęte. Wniosek? Jeśli jesteś duży i silny masz szansę dogadać się z Google i uzyskać usunięcie bana. Jeśli jednak jesteś zwykłym webmasterem / pozycjonerem i bana dostałeś niesłusznie, to szanse na usunięcie bana są minimalne, a wręcz zerowe.

Jak widać Google dobrze wykorzystuje swój monopol i robi co chce. Niedość że banuje niesłuszenie wszystkie subdomeny, to jeszcze dla większych i silnych dopuszcza dyskusje i ustępstwa czyli coś na co zwyczajny, szary pozycjoner szansy mieć nie będzie…

Comments Off

Google przejmuje polski rynek wyszukiwarek?

Jak można od niedawna zaobserwować w wersji beta serwisu onet.pl pojawiła się wyszukiwarka Google. Serwis onet zrezygnował ze swojej wyszukiwarki na rzecz znanej i popularnej wyszukiwarki.

Doprowadza to do sytuacji, w której wyszukiwarka Google pojawia się w serwisie onet.pl i interia.pl, jedynie serwis wp.pl korzysta nadal z silnika netsprint.pl

Co oznacza zmiana wyszukiwarki w serwisie onet.pl dla przeciętnego pozycjonera? Jeśli pozycjonuje i pozycjonował dla Google, zyska dla swoich klientów dodatkowy ruch, bo onetem nie będzie się już musiał przejmować – to co zdziała w google, to samo osiągnie w wyszukiwarce onetu. Oczywiście niektórzy skorzystają z tego faktu i będą oferować dodatkowo pozycjonowanie w wyszukwiarce onet.pl pobietając dodatkowe opłaty, a nie robiąc oczywiście nic ponad pozycjonowanie w google.

Trzeba jednak zwrócić uwagę również na inny aspekt sprawy. Strony zbanowane / z filtrami nie pojawią się już w wyszukiwarce w serwisie onet.pl więc jeśli ktoś straci, straci więcej. Niekorzystna jest też monopolizacja rynku wyszukiwarek w Polsce  – Google już ostatnimi krokami pokazał że może wszystko i nie musi się liczyć w zasadzie z nikim, więc teraz zwiększając dodatkowo udział w polskim rynku jeszcze bardziej umocni się w swoich przekonaniach…

Comments Off

Google banuje strony? Banowanie w Google

Na forach dyskusyjnych można ostatnio zauważyć tematy o coraz częstszych banach w Google. Nikt oczywiście nie chce się podzielić w 100% szczegółami, ale ponoć lecą zarówno spamy, jak również tematyczne / wartościowe strony, zarówno te z systemami wymiany linków, jak i te bez.

Sam ostatnio doświadczyłem kilka banów w Google, ale jak na razie lecą w zasadzie głównie niezmodyfikowane kopie skryptów, jak np. kopie wikipedii. Oczywiście trochę boli ban dla strony posiadającej pond 5 tys. zaindeksowanych stron, ale trzeba żyć dalej i po prostu tworzyć bardziej wartościowe strony. Z tym niestety zawsze jest problem, bo niestety dobry informatyk, to zajęty informatyk i tyczy się to również pozycjonowania i programowania.

Ale cóż, trzeba będzie znaleźć trochę więcej czasu. W końcu zakup kolejnego hostingu do czegoś zobowiązuje ;)

Comments Off

Miesiąc od startu pozycjonowania frazy ręcePrecz odTybetu

Minął miesiąc od startu mistrzostw w pozycjonowaniu stron www. Moja konkursowa strona nadal utrzymuje się w czołówce, ale konkurencja napiera coraz mocniej. Zaczyna robić się coraz i już widać, że lekko nie będzie, a to dopiero … w zasadzie początek.

Co ciekawego do tej pory można było zaobserwować? Chociażby to, że starsze domeny nie powiązane z tematem konkursu jakoś specjalnie, mają znacznie większą szansę na wybicie. Oczywiście starsze i odpowiednio podlinkowane z dodaniem trochę treści na konkursową frazę. Nowym domenom jest zdecydowanie trudniej, a ścisła czołówka w zasadzie od miesiąca prawie się nie zmienia – przetasowania następują, ale tylko między stronami ze ścisłej czołówki.

Warto odnotować również fakt, że miesiąc od startu konkursu RęcePrecz odTybetu, w wynikach GOOGLE pojawiło się już ponad 1,7 mln wyników – jak zatem widać dużą liczbę wyników można dość szybko zrobić, ale … No właśnie zaczyna się ale – już w dniu dzisiejszym liczba wyników spadła do zaledwie 200 tys. – albo GOOGLE trochę szaleje z DC jak to ostatnio często bywa, albo sporo domen dostało już filtry na frazę, a może nawet bany. Niektórzy nie przemyśleli dobrze sprawy i zaczęli jedynie mocno linkować bez dbania o jakąkolwiek treść, a jak wiadomo … Content is King – przynajmniej w moim odczuciu. Sam content oczywiście cudów nie zdziała, ale dobry content + optymalizacja + pozycjonowanie są naprawdę wielką siłą.

Pozostaje przez kolejne 2 miesiące nadal obserwować wyniki i wyciagać wnioski, a taka nauka i doświadczenie i możliwość zmierzenia się bezpośrednio z wieloma osobami zainteresowanymi SEO jest w zasadzie bezcenna ;)

Comments Off

Kolejne spamowanie – tym razem referralami?

Z ostatnich moich obserwacji nasuwa się jeden wniosek – spamowanie referralami staje się modne. W dniu wczorajszym otrzymałem mail wyglądający jak zapytanie o ofertę pozycjonowania strony SEO Addera. Mimo że seo addera nigdy nie używałem wydało mi się dość dziwne zapytanie o pozycjonowanie strony. Szybko zauważyłem, że link na stronę addera prowadził z referralem. Z ciekawości na stronę wszedłem, ale oczywiście pomijając link z maila, żeby nie nabijać komuś szansy na ewentualny zarobek…

Eh ci spamerzy, czego to oni nie wymyślą. Ostatnio podostawałem trochę mailingu też z referralami z tym tylko że do nowego SWLa. Oczywiście też nie kliknąłem. Ciekawe w sumie kto się nabiera na takie maile?  Ktoś kto ma pojęcieo SWLach albo dodawarkach od razu zauważy obecny referral i nie kliknie w niego, a osoba, która kliknie raczej go nie zamówi. A może jest inaczej? Może nie wszyscy nawet Ci obeznani wpiszą link ręcznie tylko klikną link i dadzą szanse spamerrowi na pozyskanie zarobku z ewentualnego zakupu?